Czy zło jest atrakcyjne?

Sądy o świecie w znacznej mierze opierają się na uogólnieniu. Zastanawiam się, gdzie przebiega granica między uogólnieniem a uproszczeniem. Jeśli powiem, że świat jest zły, to będzie to usprawiedliwione wzniesienie się na pewien poziom abstrakcji (oparte na analizie sytuacji) czy — wręcz przeciwnie — niepotrzebne redukowanie złożonego obrazu do jednej dominującej rysy? Czy gdzieś poza sferą emocji i światopoglądów istnieje jakiś uniwersalny czytnik, badający zagęszczenie wartości, tych, które w gramatykach niektórych języków przypisane są do klasy rzeczowników niepoliczalnych?

Tak dumam, bo chciałam napisać, że większość zdjęć na wystawie World Press Photo przedstawia ludzkie tragedie (a skoro fotografie stanowią podsumowanie roku, to jest to bardzo niechlubne résumé). Chciałam, ale mi palce zastygły nad klawiaturą.

Co jest gorsze: niewiedza czy obojętność? Nie wiem. Nie obchodzi mnie to.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: