Pisanie tanią rozrywką?

„Z tego pośpiechu masę osób pisze pamiętniki albo jakieś półdzienniki. Nie to, żeby nie mogli dogonić szybko pędzących faktów, tylko sami siebie nie mogą dogonić, siebie wobec faktów. Nawet jak ktoś przy sobie lusterko nosi, to najwyżej kieszonkowe, a tu tymczasem fakt wielki jak pożar, albo jak śmierć, albo jak drugi człowiek, a ty przed faktem tym jak baran. Nie to, żeby ludzie nie umieli pisać, dlaczego nie, to jest tania rozrywka, wystarczy czyste sumienie i trochę wigoru, a przecinków teraz uczą w szkole. Marnie, bo marnie, ale uczą. Jeżeli ktoś ma trochę wyobraźni, to może z przecinków utkać arcydzieło w siedmiu aktach. Ja ci mogę tak z przecinkami porobić, żeby zdanie brzmiało jak trąba anielska, albo tak, żeby się mieniło jak jazzowa orkiestra, albo żeby kuśtykało jak dziad na bezpańskich schodach”.

Agnieszka Osiecka, „Biała bluzka”

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: