Mariusz Czubaj, „Etnolog w Mieście Grzechu. Powieść kryminalna jako świadectwo antropologiczne”

Z powieści kryminalnej wiele można się dowiedzieć. Jeszcze więcej z książki Mariusza Czubaja. Badacz usytuował gatunek na przecięciu dwóch dyscyplin — literaturoznawstwa i antropologii, przeprowadził analizę przy użyciu pojęć właściwych danym dziedzinom i (w moim odczuciu) spróbował odpowiedzieć na pytanie o przyczyny niesłabnącej fascynacji utworami, w których pada przynajmniej jeden trup. Pal licho, jeśli chodzi o klasyczną powieść detektywistyczną. Tam świat pozostaje uporządkowany, a wnikliwi obserwatorzy, dysponujący tęgimi głowami (złośliwi twierdzą, że w przypadku pana Poirota organ ten jest nieco jajowaty) w imponującym stylu zażegnują spowodowany zbrodnią kryzys i przywracają ład. Gorzej, gdy mamy do czynienia z czarnym kryminałem — w tym przypadku krystalizuje się antagonizm między bohaterem a światem, detektyw-moralista z dystansu przygląda się rozpadającemu społeczeństwu (socjolog posłużyłby się tu terminem „anomia”). Dlaczego więc ludzie lubią (czytać) kryminały?

Walter Benjamin rzekł, że ich lektura wytwarza „niepokój fabularny”, mający zniwelować nasze własne podróżnicze lęki. Dla Ericha Fromma zainteresowanie zbrodnią jest formą obcowania z podstawowymi kategoriami życia i śmierci. Umberto Eco dopatruje się w kryminałach nęcących historii domysłów, a Per Wahlöö uważa je za skalpel przecinający chore tkanki społeczne. Mnie jednak najbardziej podoba się diagnoza Gilberta Chestertona. W „The Ideal Detective Story” wskazuje on różnicę między opowieścią detektywistyczną a innymi utworami — otóż ta pierwsza satysfakcjonuje czytelnika tylko wtedy, gdy po jej przeczytaniu czuje się jak głupiec. Sednem zaskoczenie, intensywne absorbowanie uwagi.

Autor zwraca uwagę na dwie tradycje badania kryminałów. Krytyka implozywna skupia się wokół problemów specyficznie tekstowych, natomiast krytyka eksplozywna traktuje literaturę kryminalną jako metaforę, przypowieść, traktat o pokładach ludzkiej osobowości, odzwierciedlenie konfliktów społecznych. Widoczna tendencja do wyławiania z życia drobiazgów nie tylko fabularnie służy detektywowi, ale także pozwala wpisywać utwory w pewien kontekst kulturowy. Co więcej, czasem pisarz stosuje etnograficzną strategię i „zaświadcza o swej obecności w terenie” poprzez umieszczenie na końcu utworu podziękowań (co znaczy — byłem tu i tam, odwiedziłem laboratorium, rozmawiałem z ludźmi, możecie mi wierzyć — wiem, o czym piszę). Mariusz Czubaj też umieścił podziękowania (i obszerną bibliografię). Wie, o czym pisze.

Mariusz Czubaj, Etnolog w Mieście Grzechu. Powieść kryminalna jako świadectwo antropologiczne, Gdańsk 2010.
Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: