Paradoks czasu, czas paradoksu

Blok reklamowy na Polsacie ciągnie się niczym nić babiego lata. Wystarczy położyć się w pozycji znanej z obrazu pana Chełmońskiego, stopę przybrudzoną pyłem dnia powszedniego wyciągnąć przed siebie i zacząć myśleć o czymś innym. Ja tak uczyniłam, aczkolwiek zapowiedź filmu „Pojutrze” wyrwała mnie z zawieszenia. Głos zza ekranu z atencją należną megahitom wszelakim informował entuzjastycznie: „Pojutrze” już jutro! Pojutrze jutro, przyznajcie sami, koncept godny Lema albo innego futurologa jakiegoś. Ewentualnie entuzjasty napojów wyskokowych.

Gdyby ktoś nakręcił film „Przedwczoraj”, powinna się znaleźć osoba, która go obejrzy i zrelacjonuje to następującymi słowy:
— Wczoraj było „Przedwczoraj” w telewizji.

Małe uściślenie temporalne dla dociekliwych: jutro, czyli dzisiaj, reklamę tę oglądałam bowiem wczoraj.
Kłaniam się, niedzielny telewidz.

Reklamy

One thought on “Paradoks czasu, czas paradoksu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: