Wyznanie muzyczne

Był czas, kiedy słuchałam Comy nieustannie. Dniami, nocami. Z dziecięcym uporem byłam gotowa twierdzić, że tak już będzie zawsze.

A potem przestałam słuchać.

W marcu tego roku Piotr Rogucki wydał album „Loki — wizja dźwięku”. Kupiłam go sobie i odłożyłam do szuflady. Nic się we mnie nie rwało, by włączyć muzykę. Może czekałam na lepsze dni. Dopiero wczoraj w słuchawkach i w mojej głowie rozbrzmiało kilka piosenek. I choć nie jestem w stanie wykrzesać z siebie bezkrytycznego zachwytu, to znowu coś zadrgało.

Jest dobrze.
Moc wróciła.

Reklamy

6 thoughts on “Wyznanie muzyczne

  1. Ja ostatnio próbowałem obejrzeć ten film gdzie zagrał Rogucki „Skrzydlate świnie”. Po 10 minutach zniechęciłem się.

    Nie znam piosenek Coma… za stary już chyba jestem na takie mocne granie ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: