Z rozmyślań

Ból oczyszcza umysł, bo wymaga koncentracji tylko na sobie samym. To zaborczy kochanek, zazdrosny o każdą myśl, która się oddaje innym tematom. Najdoskonalszym opisem bólu jest krzyk, wszelkie inne formy to resztki z pańskiego stołu, okruchy chrzęszczące między bezmyślnymi palcami. Albo leżące na podłodze. Życie przydeptuje je obcasami, gdy tańczy skocznego obertasa.

Advertisements

5 thoughts on “Z rozmyślań

  1. Twe przemyślenia przypomniały mi dzieło za które się kiedyś zabrałem, ale chyba jeszcze byłem na nie za młody, czyli „W poszukiwaniu straconego czasu”.

    :)

  2. Teraz już chyba zrozumiałem o co chodziło w tej powieści ;)

    A z Polskich kabaretów to lubię najbardziej Moralnego Niepokoju, reszta jakoś tak na siłę próbuje być śmieszna, to mnie kiedyś mega rozbawiło:

  3. Skecz widziałam już kiedyś, mistrzowski! Najlepszy jest chyba ruch Roberta Górskiego po usłyszeniu pytania: „Jakżeż pan tę paralelę konstatuje?”.

    Biblioteki robią wrażenie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: