Okrakiem na grobie

„VLADIMIR: Niemy! Od kiedy?

POZZO (rozwścieczony nagle): Przestanie mnie pan wreszcie zamęczać tym przeklętym czasem! To obłędne! Kiedy! Kiedy! Któregoś dnia, nie wystarcza to panu? Któregoś dnia, takiego jak inne, oniemiał, któregoś dnia ja oślepłem, któregoś dnia staniemy się głusi, któregoś dnia urodziliśmy się, któregoś dnia umrzemy, tego samego dnia, w tej samej chwili, nie wystarcza to panu? (Spokojniej) One rodzą okrakiem na grobie, światło świeci przez chwilę, a potem znów noc, znów noc”.

Samuel Beckett, Czekając na Godota [w:] tegoż, Dramaty, przeł. A. Libera, Wrocław 1995, s. 102-103.
Reklamy

One thought on “Okrakiem na grobie

  1. Pingback: Kōbō Abe, „Kobieta z wydm”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: