Tekturowe cudeńka

„Wzdychał był podówczas do piątej w kolejności córki pana generała, ciesząc się bodaj wzajemnością. Amalię o właściwym czasie wydano jednak za starego fabrykanta Niemca, starego kolegę starego generała. Andriej Antonowicz za długo nie płakał, lecz wykleił teatr z tektury. Podnosiła się kurtyna, wychodzili, gestykulowali aktorzy; w lożach siedziała publiczność, nakręcana orkiestra wodziła smyczkami po skrzypcach, kapelmistrz wywijał batutą, a na parterze bili brawo kawalerowie i oficerowie. Wszystko było z tektury, wszystko obmyślone i wykonane przez samego imć pana von Lembke; pół roku przesiedział nad tym teatrem.

[…] Z biegiem lat jego kariera posunęła się naprzód. Urzędował na pięknych stanowiskach, i to wciąż pod zwierzchnictwem współplemieńców, aż wreszcie dosłużył się nader wysokiej, jak na jego wiek, rangi. Od dawna już miał chęć się ożenić i od dawna już się ostrożnie rozglądał. W sekrecie przed zwierzchnością wysłał był  nowelę do redakcji pewnego czasopisma, ale nie przyjęto jej do druku. Wykleił za to całą kolej żelazną i znów mu się to udało nad podziw: publiczność wychodziła z dworca z walizkami i sakwojażami, z dziećmi i pieskami, pasażerowie wsiadali do wagonów. Konduktorzy i posługacze przechadzali się po peronie, odzywał się dzwonek, dawano sygnał, pociąg ruszał w drogę. Nad tym wymyślnym cudeńkiem przesiedział okrągły rok”.

Fiodor Dostojewski, Biesy, przeł. A. Pomorski, Kraków 2010, s. 315.
Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: