„Kreska rani jej ciało”

„Ta dziewczyna coś ma w sobie, co może jest treścią. Nie umiałbym jej malować w oparciu o formę, realistycznie czy surrealistycznie. Zresztą zapowiedziała: «Druggie, nie pozwolę się malować». Po prostu przychodzę patrzeć, jak gada. Patrzeć, nie słuchać: mówi głupstwa bez znaczenia. Pije światło jak gąbka, szczególnie okolica ust i szyja, a także oczy. Ciągle się rusza. Jeśli wyjątkowo siedzi spokojnie albo leży, zwłaszcza jeśli przy tym milczy, światło zastyga. Wiadomo, że kolor jest funkcją światła. Ale proszę mi powiedzieć, dlaczego u tej osoby uczucie jest kolorem? Po kolorze jej skóry można poznać, czy jest wesoła, czy zła. U nas we wsi była czarownica i ludzie mówili:  «Nie podchodź dzisiaj do Zdenki, ma czerwono koło głowy, może zabić». Albo: «Idź, proś Zdenkę, o co chcesz, ona jest dzisiaj niebieska».

[…] Rysować! Nie, nie można rysować. Dziewczyna jest długa, ale falista i okrągła, kreska rani jej ciało, boję się przerysować, niedorysować, po prostu rysunek jej nie chwyta. Oczywiście treści się nie ogląda, treść się czuje. Więc co? Lunio pisze poezje i też leci na treść bez formy. Powiada: słowa są bliżej abstrakcji, farby dalej. Chce mi się śmiać. Przecież on słowami także maluje. Ja maluję, on pisze i co my stwarzamy?”

Maria Kuncewiczowa, Tristan 1946, Warszawa 1979, s. 120-121.
Reklamy

2 thoughts on “„Kreska rani jej ciało”

  1. Dziękuję :)

    Maria Kuncewiczowa miała wspaniały pomysł na „Tristana…”, ale po przeczytaniu tej książki mam chyba wrażenie niedosytu, niedostatku czegoś istotnego (choć może to mój niewesoły nastrój rzutuje na odbiór powieści).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: