Błyski humoru, czyli garść cytatów z kryminału humorystycznego Darii Doncowej „Nieściśle tajne”

„Obrałam najpierw łatwiejszą drogę i wyruszyłam na poszukiwanie biblioteki. Znalazłam ją na końcu świata, w uroczej dzielnicy Diegunino. Jechałam tam prawie półtorej godziny. Z nieba waliła lodowa kasza, szare chmury oblegały miasto; musiałam za dnia włączyć światła. W końcu dotarłam do sześciopiętrowego bloku i zeszłam do sutereny. Sroga niewiasta o twarzy nauczycielki matematyki spytała ostrym tonem: – Czego pani chce? Inteligentne pytanie, czegóż można chcieć od bibliotekarki; oczywiście, pół kilo kiełbasy”.

„Chmury trochę się rozpierzchły; przejaśniło się i bardzo pochłodniało. Włączyłam ogrzewanie na maksa i ruszyłam szosą, starając się mocno trzymać kierownicę. Osiemdziesiąt na godzinę to straszliwa prędkość. Prowadzę już pięć lat i nauczyłam się nawet parkować samochód tyłem, ale nie lubię jeździć zbyt szybko. Mój prędkościomierz rzadko pokazuje więcej niż sześćdziesiąt. I w żaden sposób nie mogę się wyzbyć tego głupiego nawyku: kiedy hamuję, z całej siły ciągnę do siebie kierownicę. Złośliwy Arkady radzi przy tym koniecznie wołać: «Prr, maluśkie!». Ale ja staram się nie zwracać uwagi na te ironiczne przytyki, w końcu nie wszyscy rodzą się z kluczykami w dłoni”.

„Najprawdopodobniej powieszono po prostu taką tabliczkę, żeby odstraszyć ciekawskich. Wiem, bo sami w swoim czasie pisaliśmy na drzwiach toalety dla personelu: «Uwaga, zły pies». Studenci oczywiście wiedzieli, o co chodzi, ale przynajmniej obcy nam nie włazili”.

„To cała Ksana. Najpierw cię nakarmi, że o mało nie pękniesz, a potem dopiero spyta, co robisz w jej mieszkaniu”.

„Na dworze niespodziewanie się ociepliło. To normalne, wkrótce grudzień, a początek nowego roku w Moskwie z reguły jest deszczowy. W ogóle w stolicy dzieje się coś dziwnego. Niebo jest czyste, chmury się rozproszyły, śnieg nie pada, a pod nogami mlaszcze brudna kasza, mieszanina piasku, soli i roztopionego lodu. Po prostu zagadka: skąd się wzięła, może została od wczoraj? Mieląc w ustach przekleństwa, pilnie starałam się omijać kałuże. Dlaczego chodniki w Finlandii i Norwegii są zimą zawsze czyste? Śnieg pada tak samo, jak u nas, klimat jest prawie taki sam, a porównajcie! Pewnie tamtejsze władze wiedzą o nadejściu zimy, a nasze za każdym razem są tym faktem całkowicie zaskoczone. Wczoraj właśnie w «Moskiewskim Komsomolcu» widziałam zdumiewający tytuł: «Niespodziewany atak zimy». No, któż by się spodziewał czegoś takiego w Moskwie, w końcu listopada?! Myśleliśmy, że mieszkamy w Australii, a tutaj proszę – z nieba zaczęły padać jakieś płatki, i okazało się, że wszystkie co do jednego pługi śnieżne są zepsute…”

– „Radzę się odsunąć – powiedziałam. – To prawdopodobnie bardzo zaraźliwe! Dzielnych chłopów zaraz wymiotło na korytarz. Nachyliłam się nad Korzinkinem i szepnęłam cicho: – Nie bój się, to minie po paru godzinach. Zaraz pojedziemy do szpitala, tam musisz jęczeć głośniej. – No, co z nim? – spytał Lonia nieśmiało. – Rexoma bulgis operandum. Na szczęście zauważyliście w porę, jeszcze zdążymy go uratować. Oficer dosłownie złapał się za głowę. – Boże, nogi, ręce mi pourywają! Kazali go pilnować jak nadtłuczonego jaja! Bardzo mnie interesowało, dlaczego nadtłuczonego jaja trzeba pilnować, ale ugryzłam się w język. Lonia tymczasem usilnie starał się zrobić coś, do czego nie przywykł – podjąć decyzję. Na twarzy nieszczęsnego oficera odbijała się prawdziwa męka”.

Advertisements

2 thoughts on “Błyski humoru, czyli garść cytatów z kryminału humorystycznego Darii Doncowej „Nieściśle tajne”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: