Prze-trwać

„Psychiatrzy uważają, że aby przetrwać obóz, trzeba było znaleźć sposób, by się od niego oddzielić. Ten, komu się to udało, był tam, lecz nie całym sobą. Głuchł, ślepł, nie przyjmował pełni doświadczenia. Nie pamiętał, bo cząstkę siebie odprawił stamtąd gdzie indziej i skazał na amnezję. Muzułmanie — ci całkowicie zniszczeni, bez woli walki o życie – zobaczyli Auschwitz i zginęli. Tego nie dało się przeżyć. Szaleńcy nie widzieli nic, uciekli w urojenia.
Artysta malarz Mieczysław Kościelniak czterdzieści lat po wojnie wyznał w audycji radiowej:
— Siebie nie rozumiem i drugich nie rozumiem w tej sprawie, ale tak już jest. Natura ludzka każe przenieść się w fikcyjne życie. Żyliśmy w obozie fikcją. Jak widzowie siedząc w krzesłach teatru, oglądają przedstawienie i wczuwają się, tak my przenosiliśmy się do fikcji. Mimo że szalała śmierć, wierzyło się, że się wyjdzie.
Dina utrwaliła w akwareli dziesięć, może dwanaście cygańskich twarzy, tak sądzi.
Skąd Ci Cyganie byli?
Jakie mieli imiona?
Czy bali się?
Co dalej z nimi?
Zero szczegółów w głowie.
— Nie przypominam sobie niczego wyjątkowego związanego z obiektami. Oni nigdy o nic nie pytali, a ja i tak nie byłabym w stanie odpowiedzieć. Byli raczej stoiccy. Siedzieli i nie rozmawiali ze mną. Tylko dziewczyna w chuście się skarżyła„.

Lidia Ostałowska, Farby wodne, Wołowiec 2011, s. 51-52.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: