Melodia

„Rozległa się najsłodsza i najsmutniejsza melodia, jaką dane mi było słyszeć. Zrazu trochę chropawa, nierówna, potem bogatsza, pewniejsza, muzyka rodziła się, nasilała […].
Grając, matka Rudiego nabierała ciała. Rozpoznawałem teraz w kobiecie, którą widziałem, tę, którą opisywał mi Rudi.
Kiedy skończyła grać, zwróciła się do syna.
— Chopin — powiedziała cicho. — Nie przeżył tego, co my, a jednak wszystko przeczuł”.

Eric-Emmanuel Schmitt, Dziecko Noego [w:] tegoż, Opowieści o Niewidzialnym, przeł. B. Grzegorzewska, Kraków 2006, s. 226.
Reklamy

One thought on “Melodia

  1. Nie wiem, czy Cię takie rzeczy interesują, obawiam się, że nie:) Twój blog został przeze mnie wybrany do Liebster Blog. Jeżeli chcesz to zajrzyj do mnie. Pozdrawiam:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: