Nagrody, nagrody

Ekhm… Przyjemnie jest dostać nagrodę. Jeszcze przyjemniej dostać dwie nagrody. Najprzyjemniej… dostać nagrody i wiedzieć już, o co chodzi. A chodzi o Liebster Blog Award, czyli wyróżnienie przyznawane blogerom przez innych blogerów. Kiedyś dostałam taką nagrodę od Zbyszekspira, teraz od mamjakty i ina3b (4 out of 5 dentists recommend her site as the most unhealhy thing ever!). Dziękuję bardzo!

liebster-blog-award

Jest to nagroda przyznawana blogom o mniejszej liczbie obserwatorów. Należy odpowiedzieć na 11 pytań zadanych przez osobę nominującą. I też nominować 11 osób. I zadać im 11 pytań. Ja pozwolę sobie ten etap pominąć.

 

Zatem do roboty! Na pierwszy ogień — pytania mamjakty.

1. książka – obyczajowa, fantasy, kryminał?
Kryminał. Lubię kryminały.

2. film – komedia samotnie, czy horror z przyjaciółmi?
Komedia samotnie, horrorów raczej nie oglądam, bo potem mi się śnią.

3. muzyka – grasz, śpiewasz, czy słuchasz?
Niestety osiągnęłam tylko pierwszy stopień umuzykalnienia, jak czasem się powiada, to znaczy — słyszę, że grają. Więc głównie słucham. Podziwiam twórców, którzy potrafią zrobić tak, że muzyka drąży w człowieku korytarze, obezwładnia albo daje poczucie, że można wszystko, albo budzi utajone tęsknoty, albo rozwesela.

4. podróże – z plecakiem przez mokradła, z walizką w hotelu 5 gwiazdkowym, czy z aparatem w miasto na parę godzin?
Z plecakiem przez mokradła nie, bobym się zapadła. W hotelu pięciogwiazdkowym niekoniecznie, bo pewnie czułabym się dziwnie. Drogą eliminacji — z aparatem w miasto.

5. niedzielne popołudnie – szarlotka i lody w kawiarni, grill na podwórku, czy owoce z drzew w sadzie?
Owoce z drzew w sadzie — jeszcze rozgrzane słońcem, niedoskonałe, soczyste.

6. ubranie na co dzień – wygodne, eleganckie, czy modne?
Wygodne.

7. najważniejszy zmysł – wzrok, słuch, czy smak?
Wzrok, przede wszystkim wzrok.

8. praca – nudna i opłacalna, ciekawa i za grosze?
A nie wiem. Oczywiście chciałoby się powiedzieć, że ciekawa, ale w życiu jest, jak jest. Skoro i tak umrzemy, to nie ma sensu brać udziału w wyścigu kto-ma-więcej. Ani gromadzić dóbr dla samego gromadzenia dóbr. Chciałabym jednak mieć na chleb i książki. Przez chleb rozumiem chleb i to wszystko, czego człowiek potrzebuje do życia, opłacania rachunków, recept, nagłych napraw pękniętej i tak dalej. Przez książki rozumiem książki i to wszystko, co rozwija. Więc nie wiem, czy nie lepsza byłaby praca nudna i opłacalna. Ale czy wtedy nie traciłoby się czegoś ważnego? Może już nie chciałoby się potem człowiekowi? Nie wiem.

9. prześcieradło – z połyskiem i zimne, czy matowe ciepłe?
Matowe i ciepłe.

10. komunikacja – samochód, autobus, czy spacer?
Zależy. Na krótsze dystanse spacer, na dłuższe samochód.

11. nie mogę się powstrzymać – skrzydełko, czy nóżka?:)
Nóżka.

 

Teraz pytania, które zadała ina3b.

1. Kalafior, brokuły czy szpinak?
Kalafior.

2. Gatunek filmowy: dramat, biografia czy historyczny?
Dramat.

3. Salvador Dali, Leonardo da Vinci czy Jan Matejko?
Leonardo, bo wszechstronny. Zagadkowy. Wynalazczy. Ciekawy. Słowem — renesansowy ;) Bo różne manuskrypty zostawił. Bo — chyba — porywał się na wszystko. Bo zmienny i niestały. „Odznaczyłby się w naukach i piśmiennictwie, gdyby nie był zmienny i niestały” — tak o nim napisał Giorgio Vasari.

4. Małe mieszkanie w dużym mieście czy duży dom na wsi?
Duży dom na wsi.

5. Góry czy morze?
Może morze.

6. Herbata, kawa czy napoje?
Herbata i kawa na zmianę :) Herbatę lubię od zawsze. Kawę nie od zawsze. Mój stosunek do kawy zmieniał się mniej więcej tak: nie smakuje mi — nie smakuje mi, ale mam ochotę na jeszcze — to znaczy, że chyba mi smakuje.

7. Złota rybka, świnka morska czy chomik?
Złota rybka, bo spełnia życzenia. Tak słyszałam.

8. Piątkowy wieczór: poza domem ze znajomymi, przed komputerem samotnie czy w domu z bliską osobą?
W domu z bliską osobą.

9. Smerfy, Gumisie czy Kubuś Puchatek?
Smerfy! Moja ulubiona bajka. Absosmerfna. Smerfastyczna. Supersmerfna :)*

10. Upalne lato czy świeża wiosna?
Świeża wiosna.

11. Paski, krata czy groszki?
Groszki :)

Koniec.

* Smerfny aneks. 

Dawno temu w niebieskim kołonotatniku wypisałam sobie smerfne cytaty. Dzisiaj znów do niego zajrzałam i przepiszę tu parę smerfności.

Smerfelebele!
Smerfujmy stąd! Gdy na horyzoncie pojawia się niebezpieczeństwo.
Smerfujcie mi z drogi! Gdy my jesteśmy niebezpieczeństwem pojawiającym się na horyzoncie.
O moja smerfności! Zawodzenie egzystencjalne.
Absosmerfnie niemożliwe! W odpowiedzi na pytanie, czy Smerf Ważniak przestanie się mądrzyć.
Gdyż… Tylko wielki Smerf potrafi przyznać się do błędu, a Smerf Ważniak nie myli się nigdy.
Kiedy Smerf Pracuś wynalazł smerfojojo, Ciamajda uderzył się nim w twarz. Ważniak na to: Nie tak, Ciamajdo, nie tak. Musisz działać siłą smerfośrodkową tak, by siła smerfoważna była prostopadła do nadgarstka.
Absosmerfna racja!
Smerfnie się spisałeś. Pochwała z najwyższej półki.
Smerf jeden wie! Co życie przyniesie.

Koniec smerfowania.

Advertisements

7 thoughts on “Nagrody, nagrody

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: