Przyjaźń malownicza

„Być może się mylę, ale dzisiaj już niemodne są chyba pewne przyjacielskie usługi malarskie. W każdym razie młody Artur Grottger, któremu nikt chyba nie może dorównać w ilości reprodukcji na pocztówkach, także malował na spółkę. Zaprzyjaźnił się we Lwowie w roku 1854 z Aleksandrem Raczyńskim i umówili się, że Grottger Raczyńskiemu będzie poprawiał konie, a tamten jemu niebo. Na przykład w dzienniku z 3 listopda 1854 Grottger zanotował: […] poszedłem do Raczyńskiego — on mi zrobił niebo do mojego nowego obrazka, a ja mu walnąłem Kościuszkę na koniu„.

Małgorzata Baranowska, Posłaniec uczuć, Warszawa 2003, s. 173.
Advertisements

2 thoughts on “Przyjaźń malownicza

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: