Fotoruletka

Wenecja

„Dla mnie Wenecja nie była li tylko piękna; była piękna wszędzie. Kiedyś postanowiłem przeprowadzić pewien eksperyment i wymyśliłem grę zwaną fotoruletką — polegała na tym, że podczas spaceru po mieście robiłem zdjęcia w chwili, gdy zabrzmiał dźwięk dzwonu, albo za każdym razem, gdy zobaczyłem psa lub kota, żeby się przekonać, jak często, stojąc w dowolnym miejscu, będzie rozpościerać się przede mną widok wyjątkowej urody. Odpowiedź: prawie zawsze”.

John Berendt, Miasto spadających aniołów, Poznań 2006, s. 41.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: