Kobieta na parkingu

auto

(kolaż, który kiedyś zrobiłam)

 

— Możesz przestawić samochód, bo pani chciałaby wyjechać matizem?
— Jasne — uśmiecham się.
A w środku burza i blisko do łez. Boże, żeby oni poodjeżdżali wszyscy, zanim my będziemy wyjeżdżać. Żebym tylko nie musiała wyjeżdżać tyłem. Muszę zrobić WSZYSTKO, żebym nie musiała wyjeżdżać tyłem. Bo to może się źle skończyć…

Gdyby ktoś podszedł do mnie, zobaczył moje dramatyczne wewnętrzne zmagania i potraktował mnie jak człowieka, i przestawił auto tak, jak ma być, żebym mogła po prostu wrzucić jedynkę i jechać, tobym mu była dozgonnie wdzięczna.

Z drugiej strony — czy umiałabym poprosić o to, czego chcę? Podejść do jakiegoś mężczyzny i zapytać: przepraszam, czy mógłby mi pan przestawić samochód? Co by zrobił? Wyśmiał mnie? Pomógł z chęcią? Przywołał któryś z całego imaginarium dowcipów „jeździ jak baba”? A może wziąłby klucze, wsiadł do samochodu i odjechał w siną dal? Zawsze istnieje przecież takie niebezpieczeństwo! Może czytają mnie jacyś mężczyźni? Co byście zrobili? Pomogli życzliwie czy z uśmieszkiem wyższości i pogardy na ustach? A może w ogóle byście nie pomagali?

Bo kobietę to bałabym się o coś takiego poprosić. Znam trochę siebie i podejrzewam, że inne kobiety mogą funkcjonować w podobny sposób. A więc wiem, że mogłaby narobić większych szkód niż ja. A może wyglądałoby to tak:
— Przestawisz mi auto?
— No co ty, głupia, no co ty.

Chyba najlepiej oddaje to pytanie ze świetnego blogowego tekstu Uwaga! Baba za kierownicą!: „Wiesz, ile czasu zajęło mi przestać bać się jeździć z samą sobą?”.

Wracając do cichego marzenia o odpowiednio ustawionym aucie — ciekawe, czy odważyłabym się kiedykolwiek o coś takiego poprosić (może rzucić sobie wyzwanie?). Pewnie nie. Wsiądę, zagryzę zęby i wyjadę sama.
Choćby tyłem.

Na całe szczęście inne samochody poodjeżdżały i ja też mogłam wyjechać w miarę bezboleśnie.
Całe szczęście.
Zachowałam honor i cześć.

Reklamy

5 thoughts on “Kobieta na parkingu

  1. Raz poprosiłam obcego faceta o przestawienie samochodu, bo nie mogłam dać sobie rady z wycofaniem. Pajac ze mnie i słabo zaparkowalam przodem. Podeszłam do niego i wypaliłam „Przepraszam, przestawi mi pan samochód, bo nie wyjadę sama, a lekko się spieszę”. Minę miał co najmniej zdziwioną, ale jak zobaczył jak zaparkowałam to się zlitował, wsiadł, wyjechał po miliardzie kombinacji i oddajął kluczyki z uśmiechem.
    I z jednej strony czułam sie trochę jak pajac i „typowa baba za kierownicą”, a z drugiej to nie wiem czy któraś z moich koleżanek miałaby na tyle ogarnięcia, żeby podejść do randomowego mężczyzny i poprosić go o pomoc w przestawieniu samochodu. ;)

    • Rozmawiam sobie z A. Ona mówi:
      – A wiesz, mój K. to zawsze wjeżdża tyłem do nas.
      – O, to szacun. U was jest tak wąsko, że nawet przodem bałabym się wjechać.
      – E tam. Żaden szacun. On się po prostu tak nauczył. Dla niego wjeżdżanie przodem to tak jak dla nas wjeżdżanie tyłem :)

      Tak że wiesz – żaden szacun :P

      (Tylko nie rozumiem tego „wygodniej”).

      • to fakt, żaden szacun. W tym nie chodzi o pokazówkę, po prostu łatwiej wprowadzić auto w podłużną przestrzeń oś skrętną ustawiając z tyłu pojazdu (z tyłu w rozumieniu kierunku ruchu). Kiedy oś skrętna jest z przodu de facto ciągnie ona resztę auta. Skręcając powodujesz ścinanie zakrętu, bo samochód w przeciwieństwie do jakiegoś przegubowca nie wykonuje manewru idąc tropem przednich kół ale skraca drogę – linia nadwozia jest zawsze przekątną poprowadzoną od przednich kół do tylnich. Przy parkowaniu tyłem masz efekt odwrotny – samochód „zajeżdża” łukiem ;-P.

        No i lubię mieć możliwość szybkiej ucieczki ;-D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: