Malutkie kryształki

„Ta książka uratowała mi życie. Pisanie jest długą introspekcją, jest podróżą do najciemniejszych zakamarków świadomości, jest powolną medytacją. Piszę po omacku, w ciszy, i po drodze odkrywam cząsteczki prawdy, malutkie kryształki, które mieszą się w dłoni i usprawiedliwiają moją obecność na świecie. Drugą powieść też zaczęłam pisać 8 stycznia i później już się nie odważyłam zmienić tej szczęśliwej daty, trochę z przesądu, ale także dla dyscypliny; wszystkie moje książki zaczynałam pisać 8 stycznia”.
[s. 17]

„Radosny proces poczęcia dziecka, cierpliwość, by je donosić, siła, by je wydać na świat, i uczucie ogromnego zdumienia, które ten proces wieńczy, można porównać tylko do tworzenia książki. Dzieci, identycznie jak książki, są podróżą kobiety w głąb siebie, w czasie której jej ciało, umysł i dusza zmieniają orientację ukierunkowując się na samo centrum ludzkiej egzystencji”.
[s. 325]

„Jeśli o czymś piszę, boję się, że się wydarzy, jeśli kogoś kocham nadmiernie, boję się, że go stracę; a jednak nie mogę przestać pisać ani kochać…”
[s. 437]

Isabel Allende, Paula, Warszawa 1998.
Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: