Bezcenne żelki

Pan kasjer przesuwa nad czytnikiem produkty. Chłopiec cieszy się z trzech małych paczuszek żelków Haribo. Niestety pojawiają się problemy. Brakuje kodu na żelki, nie zna go ani pani kasjerka z sąsiedniego stanowiska, ani pan zawezwany na pomoc.

Pan kasjer rzecze: chyba są bezcenne.
Pani mama wzdycha: tego się nie da kupić. Może je zostawimy?
Chłopiec: robi oczy kota ze „Shreka”.

oczy kota

Już wiadomo, że żelki trzeba kupić. Absolutnie i koniecznie. Bez żelków ani rusz. Albo rusz w płacz.
Akcja została przeprowadzona pomyślnie. Po pewnym czasie.
Puenta pana kasjera: więcej czekania, jak to wszystko warte.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: