Pierwszy dzień jesienny

listek

A więc przyszła dziś jesień… W powietrzu rozrósł się chłód, przebijany promieniami słońca. Poszłam spacer do lasu.

grzyb

(A ten co? Trujący?)

 

Fotografowałam niebo (telefonem) i wpadłam na pomysł, by utworzyć nowy cykl zawierający zdjęcia nieba – tak przecież różnego, zmiennego (jak Proteusz), chmurzastego i pięknego. Obmyśliłam tytuł cyklu – Wielkie nieba!

muszelka

Zauważyłam na drodze muszelkę.
Spadła mi jedyna chusteczka, więc ją podniosłam i miałam chusteczkę pachnącą sosnowym igliwiem zmieszanym z ziemią. Zapach nie do powtórzenia syntetycznie.
Jadłam jeżyny w jeżynowym chruśniaku. Jeśli to były jeżyny (nie mogłam się nadziwić, że są jeszcze jeżyny, przyjaciółki malin, a maliny to jedne z moich najulubieńszych owoców). Jeśli to nie były jeżyny, tylko jakieś trucicielki, możliwe, że niebawem zejdę z tego łez padołu.

zachód

W sklepie pani składała zamówienie. Zamówiła między innymi… jagodowy deszcz. Taką herbatę. Chyba.
A ja zrobiłam sobie jesienny bukiet.

bukiet jesienny4

Życzyłabym sobie jesieni ciepłej, kolorowej i spokojnej.

Advertisements

2 thoughts on “Pierwszy dzień jesienny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: