Złocista cisza

„Dotknęłam po ciemku ciepłego końskiego łba, który niósł dziwną pociechę. Nigdy bym nie podejrzewała… Przylgnęłam czołem do czoła Grasta. Serce biło mi teraz wolniej i trwaliśmy tak przez długą chwilę w świetle gwiazd, rozmawiając ze sobą w sposób, który od niepamiętnych czasów obywał się bez słów”.

flawia-de-luce-ucho-od-sledzia-w-smietanie_alan-bradley

„Po kilku sekundach odetchnęłam. Zapadła między nami wspaniała cisza – nieodłączna część każdej rozmowy z Doggerem: cisza tak długa, głęboka i złocista, że jej przerwanie graniczyłoby z afrontem”.

Alan Bradley, Ucho od śledzia w śmietanie, przeł. J. Polak, Poznań 2011.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: