Ze wspomnień, czyli ukochana siostra Maria Kordula (Anastazja Wawrzinek)

„Siostra Maria Kordula (Anastazja Wawrzinek) jest kolejną służebniczką z Kątów. Urodziła się 21 lutego 1930 roku w rodzinie kościelnego Teodora i Albiny z domu Przybyła. Oprócz pełnienia służby kościelnej ojciec pracował w fabryce, a czasami również w lesie. Matka zajmowała się domem. W rodzinie było sześcioro rodzeństwa: jedna siostra i czterech braci, z których dwóch zmarło po urodzeniu, zaś najmłodszy Konrad został kapłanem. Chrzest święty Anastazja otrzymała 28 lutego 1930 roku z rąk księdza proboszcza Józefa Blocka w kościele parafialnym w Kątach. Natomiast bierzmowanie otrzymała w czasie drugiej wojny światowej, 10 października 1943 roku.

[…] Był to czas, kiedy Anastazja chodziła do szkoły podstawowej w Kątach (1936-1944), zaś w świecie toczyła się najstraszniejsza wojna ludzkości. Po jej zakończeniu Anastazja przez dwa lata pracowała na plebanii, wspomagając gospodynię, siostrę księdza proboszcza Blocka.

Zarówno atmosfera religijna rodziny, jak i praca na plebanii pomogły odkryć powołanie zakonne. Znając siostry służebniczki, które od pewnego czasu pracowały już w rodzinnej parafii, postanowiła wstąpić do tego zgromadzenia. Miało to miejsce 3 października 1948 roku. Będąc kandydatką do zgromadzenia, podjęła naukę u sióstr urszulanek we Wrocławiu. Po odbytym nowicjacie, już z nowym imieniem Kordula, 30 października 1951 roku złożyła pierwsze śluby zakonne, zaś śluby wieczyste miały miejsce 20 października 1957 roku. W międzyczasie ukończyła również kurs dla katechetek w Raciborzu i otrzymała z kurii misję kanoniczną uprawniającą do nauki religii.

Jako katechetka pracowała najpierw w parafii Kargowa. Od 1959 roku była katechetką w Kędzierzynie, gdzie uczyła osiem lat. Następnie została przeniesiona do domu zakonnego w Bytomiu-Karbiu. Od 1968 roku była katechetką w Racławiczkach, od 1981 – w Żędowicach, a od 1987 roku – w Tarnowie Opolskim. W domach zakonnych w Racławiczkach oraz Żędowicach była także przełożoną wspólnoty sióstr. Pracę katechetyczną zakończyła w 1992 roku w Tarnowie Opolskim, choć często jeszcze angażowała się w tej pracy w ramach zastępstwa. Było widać, że KATECHEZA DZIECI JEST JEJ WIELKĄ MIŁOŚCIĄ. Była zawsze pełna życzliwości i otwartości nie tylko wobec dzieci, ale także wobec ich rodzin.

Siostra Kordula bardzo angażowała się w sprawy zgromadzenia. Cieszyła się zwłaszcza z wyniesienia na ołtarze EDMUNDA BOJANOWSKIEGO, założyciela. 7 sierpnia 2003 roku opuściła SWÓJ ULUBIONY TARNÓW i została przeniesiona do domu prowincjonalnego w LEŚNICY, gdzie dużo czasu poświęcała na modlitwę, czcząc szczególnie Miłosierdzie Boże. Swoje pracowite i pełne zaangażowania życie siostra Kordula zakończyła 22 lipca 2005 roku. Liczyła wówczas 76 lat, w ślubach zaś żyła 54 lata. Została pochowana na cmentarzu zakonnym w Leśnicy”.

O. Henryk Kałuża SVD, Przy Boskim Sercu…, Nysa 2010, s. 167-170.

Pamiętam Jej dobre, przejrzyste, przenikliwe oczy. Pamiętam, kiedy odwiedzała nas w domu… Była jednym z WIELKICH DUCHÓW, które mnie ukształtowały. Czasami miałam wrażenie, że Ona Jedna z całej rodziny mnie lubiła, bo nie próbowała mnie wychowywać, tylko przywoziła mi książki. Jedną z nich mam do dziś i traktuję jak skarb; to książka Tadeusza Rucińskiego „Przez okulary wiary”…

Reklamy

Jedna myśl nt. „Ze wspomnień, czyli ukochana siostra Maria Kordula (Anastazja Wawrzinek)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: