„Utoj sunechtejn alla sunfilejn efun”

„Profesor Tadeusz Zieliński napisał kiedyś, że są ustępy w Antygonie niemożliwe do przetłumaczenia na żaden język. Sądzę, że gdy pisał te słowa, temperament poniósł znakomitego a rozmiłowanego w mowie Hellenów filologa. Ale trzeba przyznać, że są ustępy bardzo trudne do oddania w języku nowożytnym. Takim jest słynne powiedzenie Antygony: utoj sunechtejn alla sunfilejn efun. Morawski tłumaczy: Współkochać przyszłam, […]

Studia

„Studia przerwałem przede wszystkim z własnej winy, a może z winy wierności tradycjom moich wielkich ancêtres„. Edward Stachura, Fabula rasa. Z wypowiedzi rozproszonych, Warszawa 1984, s. 286.

Kobieta-nikt

„Ródź się, kobieto-nikt, kobieto-trzy, kobieto-trefelku-najśliczniejszy, kobieto-fakt, kobieto-kwiat, kobieto świat-i-zaświat. Ródź się tak, jak cię na to stać. Twoje ciało tu już jest; wszystko nim jest. Nawet w sobie odkrył twoje ciało mężczyzna-nikt, on, co przecież też wszystkim ciałem jest. Ale w męskim swoim ciele odkrył jeszcze kobiece ciało, twoje ciało. Tak to odkrywca odkrywa w […]

Dzieci o wielu imionach

„Ariel z powagą pokiwał głową. − Dziecko pozbawione rodziców ma wiele imion. − Dziecko pozbawione rodziców? Jeszcze raz kiwnął głową. − Wcale nie ukochane dzieci mają wiele imion. Wiele imion mają podrzutki, dzieci, które znajduje się na schodach. Te, o których nie wiadomo, skąd się wzięły. Te, które unoszą się w pustej przestrzeni”. Jostein Gaarder, W […]

Pisanie książki

„Pisanie książki przypomina – oprócz wielu innych rzeczy – długą podróż z przyjaciółmi: jest swoistą pielgrzymką, podczas której spotykaliśmy się wielokrotnie, czasem rozstawaliśmy, jedliśmy posiłki, wymienialiśmy się opowieściami, pomysłami, żartami i sądami. Dzięki temu przyjaciele wpisali się na stałe w tę historię”. Alan Bradley, Ucho od śledzia w śmietanie, przeł. J. Polak, Poznań 2011, s. 380.

Sufit, czyli absolut

Jeżeli tylko serce jest ciepłe i bije, jak powinno, to się nie marznie. Pippi Långstrump   „Pippi jest normalna, bo nikt nie mówi jej, co ma robić i jak ma żyć, dlatego wszystkie reguły, jakimi się kieruje, bierze prościutko od absolutu, z samego jądra człowieczeństwa. Krótko mówiąc, z sufitu, a jeżeli znajduje się na zewnątrz […]

„Gdy kobieta idzie powoli ulicą, patrzą na nią wszyscy mężczyźni”

Proszę, z czasu wyrwij mnie. Werner Bergengruen „Próżnowanie jest początkiem wszelkiej miłości – powiedziała raz poetka Ingeborg Bachmann. Takie próżnowanie można ćwiczyć codziennie przy zwykłej czynności chodzenia. Chodzić powoli, świadomie stawiać każdy krok, nie pozwolić się popędzać – przez nic – to pozwala nam całkowicie żyć chwilą, prowadzi do intensywnego przeżywania wewnętrznego pokoju. Powolność ma swoje własne piękno. Gdy […]

Kochać noc

„Gwiazdy, księżyc, światło w tobie zawdzięczają jasność i blask nocy – ciemności. Zaczynasz kochać noc, dane ci jest doświadczyć płynącego z niej poczucia bezpieczeństwa i ciepła, jej tajemniczości i nadprzyrodzoności, jej świętości i uzdrowicielskiej mocy”. Wunibald Müller, Czy słyszysz śmiech motyli?, Kraków 2005, s. 179.

„Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę”

„Jakiś czas temu spotkałem pewnego człowieka, który mógł się poszczycić zdobyciem kilku stopni naukowych. Fascynujący człowiek, który zajmował się między innymi filozofią Nietzschego i Heraklita. Prawie cały czas tylko go słuchałem. Czułem, że nie dorastam do niego pod względem naukowym. Powiedziałem mu – w jednej z niewielu chwil, w których ja coś mówiłem – że dla mnie […]

Rozkazywała morzu

„Mimo że wczoraj było chłodno i mgliście, razem z Remy i Kit wybrałyśmy się na ulubioną plażę Elizabeth budować zamek z piasku. Zajęło nam to trochę czasu, ale rezultat był imponujący: powstało wspaniałe zamczysko, i to z wieżami. Przyniosłam w termosie kakao i popijałyśmy je, czekając, aż fala zmyje zamek. Kit biegała po brzegu i wołała na […]

Martwa panna młoda

„W czasie dużej mgły bawimy się w dom albo w salon piękności – do upojenia czesząc sobie nawzajem włosy – albo w martwą pannę młodą. Martwa panna młoda jest znacznie mniej skomplikowana niż węże i drabiny. Zasady są bardzo proste. Panna młoda owija się w koronkową firankę i włazi do kosza na pranie, tam leży bez ruchu, a […]

Zajączek z serwetki

„Siedząca przy mnie Kit przyglądała mi się badawczo. Nie byłam taka głupia, żeby ją zagadywać, tylko zrobiłam sztuczkę z kciukiem – wiesz, tę, co to się wydaje, że kciuk odpadł. Powtórzyłam ją, potem jeszcze raz, pozornie niedbale, w ogóle nie patrząc na małą; ona obserwowała mnie czujnie jak pisklę jastrzębia, skupiona i zafascynowana. W końcu nie […]

Ciemna strona radości

„Jedno, co przeklinam na tej ziemi, to cierpienie. Cierpienie z bólu i cierpienie z nieładu wewnętrznego. Cierpienie wlokące się za nami aż do końca. Ale cierpią wszyscy. Drzewa, zwierzęta i my. Może cierpienie jest ciemną stroną radości. Przeczuwam, że to wszystko nade mną też cierpi. Kolosalny paroksyzm cierpienia. Nieskończony rozkurcz bólu. Wielki Wybuch ogólnej tortury. […]

Mądrości ze „Snów”

„Dorosłość polega między innymi na tym, że nie czuje się potrzeby podkreślania, że jest się dorosłym” [s. 72]. „Każdy od czegoś ucieka. Musi upłynąć wiele czasu, zanim się nauczy, że jedynym sposobem ucieczki jest samodzielność” [s. 172]. „My, pisarze, mamy wprawę w odnajdywaniu ukrytych skarbów” [s. 216]. „Kiedy człowiek w końcu zrozumie, co jest ważne, […]

Samotne gwiazdy

↔ „Umrzeć… porzucić ciało, jaka to fascynująca myśl. Nie chcę żyć dalej, kiedy w środku jestem martwa, jeżeli muszę nadal trwać na tym świecie, powinnam zaplanować lata, które mam przed sobą. Być może starość jest początkiem czegoś nowego, może pozwoli wrócić do magicznego czasu dzieciństwa, tego czasu poprzedzającego linearne myślenie i przesądy, kiedy wszystko dookoła postrzegałam […]

Malutkie kryształki

„Ta książka uratowała mi życie. Pisanie jest długą introspekcją, jest podróżą do najciemniejszych zakamarków świadomości, jest powolną medytacją. Piszę po omacku, w ciszy, i po drodze odkrywam cząsteczki prawdy, malutkie kryształki, które mieszą się w dłoni i usprawiedliwiają moją obecność na świecie. Drugą powieść też zaczęłam pisać 8 stycznia i później już się nie odważyłam […]

Otwarty umysł

„Miała otwarty umysł, ale jej rozwój emocjonalny pozostał na poziomie dziecka; ona, która w samolocie potrafiła nauczyć się na pamięć planu miasta, gdzie nigdy w życiu nie była, wypożyczyć na lotnisku samochód i dojechać bez wahania do hotelu albo w ciągu paru godzin przygotować dla mnie wykład z literatury, żebym mogła nim zabłysnąć na uniwersytecie, […]

Ślady Pauli

„Nie wiem, kim są ci nieznajomi, jaką rolę odegrali w życiu mojej córki ani jak głęboki ślad zostawiła Paula w ich duszach. W czasie tych ciągnących się jak wieczność dni agonii mogłam stwierdzić, że Paula szła przez świat wpisując się na trwałe w losy innych ludzi. W każdym miejscu, gdzie się znalazła, zostawiała przyjaciół i […]

W namiocie

„Przez długie miesiące mieszkaliśmy w namiocie, i ty, Paulo, myślałaś, że w ogóle nie można żyć inaczej, a kiedy wchodziliśmy do jakiegoś budynku, pytałaś zdumiona, jak złożymy te ściany, żeby je można było załadować na samochód”. Isabel Allende, Paula, Warszawa 1998, s. 195.