Cóż za rozmówcą był Cybis!

„Cybis nie czekał na natchnienie, bo go to nudziło. Ostatnie lata pracował po kilka i kilkanaście godzin na dobę. Moja metoda pracy, mówię o systemie malowania, nie o pilności, gdyż jestem maniacko pilny, dałaby wyniki, gdybym żył 150 lat. W przeciwnym razie będą to ledwo szczątki, o których nawet nie wiem, czy dadzą komuś smak na więcej. […]

One united world under God

Little child dry your crying eyes How can I explain the fear you feel inside ‚Cause you were born into this evil world Where man is killing man and no one knows just why What have we become just look what we have done All that we destroyed you must build again When the children […]

Przejazdem (stacje benzynowe)

Mało rzeczy tak w życiu lubię, jak stacje benzynowe. Lubię ich atmosferę, urządzenia samochodowe na wystawach, zimne napoje, toalety, które widziały wiele tajemnic, zapach kawy i zapiekanek z pieczarkami, szczegółowe mapy na ścianach i przypadkowych podróżnych. Lubię zapamiętywać ceny benzyny (tak jak lubię zapamiętywać kursy euro, a kiedyś lubiłam zapamiętywać kursy marek niemieckich i czeskich koron). Lubię przysłuchiwać się […]

„Wieczór, latarnie, życie, czas”

TEATRZYK POD NAMIOTEM ma zaszczyt przedstawić „Żarcik literacki w jednym akcie” WYSTĘPUJĄ: KOBIETY POSŁANIEC GUSTAW FLAUBERT Na scenie rozszczebiotany tłum kobiet w wytwornych sukniach. Zgiełk, plotki, rzucanie blasków, pudrowanie nosków, poprawianie pantofelków. Muzyka. POSŁANIEC wpada zziajany na salę i woła Gdzie jest pani Bovary? Szukam pani Bovary! Czy ktoś widział panią Bovary? Muzyka milknie, towarzystwo […]

W ogrodach

Kamyk do ogródka małych radości: dostałam nagrodę! Przyznała mi ją Pani Peonia, blogerka różnorodności. Przyznała też, że miała to być prawdziwie wiosenna nagroda (z bałwankiem), ale wiosny nie ma, a bałwanek się nie udał. To nic. Emblamat jest ciepły, budzi nawet trochę skojarzenia jesienne. A skoro wspomniałam wcześniej o różnorodności, to przytoczę frazę skradzioną innej blogerce, frazę związaną […]