Wieniamin Kawierin, „Werlioka”

Mam czasem wrażenie, że tytuły książek przypominają obietnice. I jak to z obietnicami bywa — mogą być spełnione lub niespełnione. Wypisuję sobie takie tytuły-obietnice (kolejność przypadkowa, wybór też): „Fabryka bezkresnych snów”, „Jak karmić motyle?”, „Księga złudzeń”, „Mam łóżko z racuchów”, „Panoptikum miasta Pragi”, „Pogrzebacz Wittgensteina”, „Poniedziałek zaczyna się w sobotę”, „Przypadki inżyniera ludzkich dusz. Entertainment ze […]

„Usta mam czerwone jak krew”

Gdyby błąkał się tu jakiś baśniopisarz i nie miał pomysłu na nowy utwór, to ja mu go podsunę: niech napisze o pięknej, tajemniczej dziewczynie, która ma oczy ciemniejsze niż noc i usta bardziej czerwone niż jarzębina. Wymyka się ona na pola i pochyla, by całować maki. To dziwne, ale po każdym pocałunku kolor jej ust […]

Tarjei Vesaas, „Pałac lodowy”

Autor noty wydawniczej pisze, że „Pałac lodowy” to „poetycka baśń opowiedziana w sposób realistyczny”. Przymiotnik „realistyczny” ma zatem uspokoić potencjalnego czytelnika — żaden latający smok nie zatrzepoce mu skrzydłami nad głową. Nie mówiąc już o innych stworzeniach fantastycznych. Wrażenie baśniowości zostaje osiągnięte inaczej, jest pochodną sposobu przedstawiania świata. Stwierdzenie, że widzimy go oczyma jedenastoletniej dziewczynki, […]