Perłowy zamęt

Przyświecając uśmiechem powtarzam żarliwie: Gdzie jest baśń — tam Bóg mieszka! Uwierz w to przysłowie! Trwożne światy zadziwiam i sama się dziwię Gościńcom niebywałym, gdy je z mgieł wyłowię! W perłowym się na oślep nurzając zamęcie, Śród fal, które posłusznie wieńczy biała piana, Strach opowiem wpierw, jak bym wyrzekła zaklęcie, By radość, co zawita, była […]

Wiersz bez tytułu

Po ciemku, po ciemku łkasz, Bezradność twych łez rozumiem! Schorzałą śmiertelnie twarz Radośnie całować umiem. Do końca nie zbraknie mąk, Do końca wystarczy mocy! Zmarniałych, zmarniałych rąk Potrafię pożądać w nocy! Oględnie z rozkoszy mdlej Tą piersią, co z trudem dyszy! Do śmierci, do śmierci twej Wraz z tobą nawykam w ciszy. Bolesław Leśmian (z […]