Klejone nocą

Stało się to wczoraj wieczorem, a może dzisiaj bardzo wcześnie, słowem — w okolicach północy. Na stole położyłam pocięte kartoniki, kartki ochronne i kropelkę. Chciałam skleić małą szafeczkę z półkami, zagrać ekologicznie — wykorzystać niepotrzebne już, a dość ładne opakowanie. Muszę jednak dodać, że myśl o miniaturowej szafeczce była pierwsza, dopiero w jej obrębie usadowiła się myśl o wykorzystaniu opakowania, […]

Szafa

„Stałem przed tą szafą jak przed wrotami zakazanego miasta; straszna cisza była w całym domu. Duchy najwybitniejszych włamywaczy świata siedziały na moich ramionach i podpowiadały, co robić. Moje dłonie sunęły po ciemnym gruszowym drewnie i bezbłędnie wyczuwały słabe miejsca. Odgadywałem najtajniejsze szyfry; niewidzialne klucze wsuwały się do przed chwilą naoliwionych zamków, słoje drzewne były jak czytelna, […]

Jednym zdaniem

„Babka przez pół życia opowiadała scenę odjazdu. Gustaw wsiadł na motor, ruszyli w kierunku Oazy, odwrócił się, pomachał i tyle. Tysiąc, miliard razy słyszałem to zdanie. Nic więcej. Gustaw wsiadł na motor, ruszyli w kierunku Oazy, odwrócił się, pomachał i tyle. Jej opowieść o tragedii była jednozdaniowa. Nigdy ani słowa, kto przybiegł z wiadomością. Nigdy ani słowa, jak […]

„Proza ma zapach umierania, a śmierć jest jak powietrze”

↔ „Kiedy jesienią 2002 roku trafiłem w gazecie na reprodukcję starej fotografii przedstawiającej grającego w szachy Lwa Tołstoja, poczułem, że coś jest nie tak. Teraz łatwo powiedzieć, że przeszył mnie lodowaty grot tajemnicy albo że bogini niepojętych zbiegów okoliczności złożyła na mym czole znaczący pocałunek, albo że musnęły mnie smoliste skrzydła anioła ciemności — czy […]