Pierwszy dzień jesienny

A więc przyszła dziś jesień… W powietrzu rozrósł się chłód, przebijany promieniami słońca. Poszłam spacer do lasu. (A ten co? Trujący?)   Fotografowałam niebo (telefonem) i wpadłam na pomysł, by utworzyć nowy cykl zawierający zdjęcia nieba – tak przecież różnego, zmiennego (jak Proteusz), chmurzastego i pięknego. Obmyśliłam tytuł cyklu – Wielkie nieba! Zauważyłam na drodze muszelkę. Spadła […]