Roberto Pazzi, „Pokój na wodzie”

Egzystencja człowieka jest zdeterminowana przez różne czynniki — może to jeden z wielkich tematów literatury. Jak rozumieć los? Jako loterię, fatum czy osobistego wroga, z którym trzeba stoczyć walkę na śmierć i życie? Księgi — rzecz jasna — nie stanowią odpowiedzi. Po ich zamknięciu stajemy się jedynie bogatsi o jakąś historię, zaś wrażenie, które towarzyszyło […]

Miniatura biblioteczna

↔ Byłam dzisiaj w bibliotece, aby odebrać zamówione wcześniej książki. Pani bibliotekarka skanowała kod każdej z nich. Traktowała „moje” książki raczej obojętnie, rutynowo. Ale jedna chyba ją zainteresowała, bo — niby przypadkiem, lekko i od niechcenia — przerzuciła strony, zerkając do środka.

Butwiejące ambicje

„Zorientowałem się jednak, że szare poszarpane łachmany, które zwisały z jednej i drugiej strony galerii, są butwiejącymi szczątkami książek. Od dawna to wszystko gniło, rozłaziło się, rozsypywało i nie znać było już na tym żadnych śladów druku. Lecz tu i ówdzie spaczone okładki i popękane okucia metalowe dość wymownie opowiadały dzieje tego przybytku. Gdybym był literatem, moralizowałbym […]

Wyróżnienia i zwierzenia

Zbyszekspir, twórca ciekawego bloga W zaciszu biblioteki, nominował mnie do nagrody „Liebster Blog”. Z nazwy wnioskuję, że wyróżnienie pochodzi z niemieckich kręgów blogosfery, a przyznają je blogerzy innym blogerom, tym, których blogi uznają za interesujące. Zawsze to miło dostać nagrodę niespodziankę! Jednakże oprócz przyjemności nagroda ta związana jest z pewnym zadaniem — trzeba odpowiedzieć na jedenaście […]

Introligator z Pragi

—”Czy tam jeszcze mieszka, tego nie wiem — odparł Szwejk — ale w 1908 roku mieszkał. Bardzo pięknie oprawiał książki, ale długo, bo najpierw musiał je przeczytać i oprawić zależnie od treści. Gdy dał czarny grzbiet, nikt już nie musiał czytać. Było wiadomo, że ta powieść bardzo źle się kończy. Życzy pan sobie jeszcze dokładniej? Żebym nie […]

„Kunstformen der Natur”

Możliwe, że wpis ten stanie się początkiem nowego blogowego cyklu, który nazwałam „Z bibliofilskich oczarowań”. Spróbuję tu zatrzymać czas, to znaczy pozwolić niektórym zachwytom okrzepnąć w formę notki. Ilustracje też będą :) Jedną z moich ulubionych książek w dzieciństwie była wielka encyklopedia zwierząt. Lubiłam ją otwierać, oglądać obrazki, natykać się na przedziwne słowa — wodniczkę […]

Niespodzianka

Pssst! To ja z przeszłości. Przypominam, że: a) ktoś zawsze może zapukać do drzwi, b) do wioski sekretów prowadzi ciekawość, c) smutki kręcą się wokół własnej osi, d) w ciepłej kuchni nie marzną dłonie, e) warto czasem zasnąć wśród książek i posiedzieć w towarzystwie nocnego nieba. Złap to w lot. Zrozumiesz z czasem. I zabierz klucz. Instrukcja obsługi […]

„Turniej garbusów, literatura”

„Już na samym początku Vademecum zmuszeni jesteśmy rozczarować P.T. Zainteresowanych: istnieją, niestety, tylko dwa sposoby wyboru zawodu literata: a) sposób nagły b) sposób z rozmysłem. Sposób nagły ma tę przewagę nad sposobem z rozmysłem, że wybór jego nie zajmuje sporo czasu, nie zarywa nocy, nie odbiera apetytu, a więc w rezultacie nie osłabia organizmu. Ponadto, w […]

Kto szuka

Kupiłam dzisiaj „Salamandrę” Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Na dworcu, toteż tomik pachnie dworcem. I papierosami. W środku znalazłam Lenina. Składaną kartkę z portretem wodza rewolucji w złoconej ramce. Na jego twarz pada światło, z oczu bije blask. Wygląda jak dobroduszny wujek. Wewnątrz kartki ktoś zamaszyście napisał życzenia: „Wszystkiego najlepszego, Kuba”. Kiedyś w „Dziennikach gwiazdowych” Lema znalazłam banknot jakiegoś […]

„Książki są po to, żebyśmy zwątpili”

„Tak się na moje nieszczęście złożyło, że jestem rodzajem człowieka książkowego. Traktuję tę przypadłość jako poważny mankament. W dzisiejszych czasach książka staje się synonimem marnotrawstwa — czasu, energii, życia. Ludzie nie czytają z wielu powodów. Jednym z nich jest zapewne lęk. Książki są po to, żebyśmy zwątpili. Wytrącają z dobrego samopoczucia, powodują przewlekły dyskomfort ducha. […]