Samotne gwiazdy

↔ „Umrzeć… porzucić ciało, jaka to fascynująca myśl. Nie chcę żyć dalej, kiedy w środku jestem martwa, jeżeli muszę nadal trwać na tym świecie, powinnam zaplanować lata, które mam przed sobą. Być może starość jest początkiem czegoś nowego, może pozwoli wrócić do magicznego czasu dzieciństwa, tego czasu poprzedzającego linearne myślenie i przesądy, kiedy wszystko dookoła postrzegałam […]

Malutkie kryształki

„Ta książka uratowała mi życie. Pisanie jest długą introspekcją, jest podróżą do najciemniejszych zakamarków świadomości, jest powolną medytacją. Piszę po omacku, w ciszy, i po drodze odkrywam cząsteczki prawdy, malutkie kryształki, które mieszą się w dłoni i usprawiedliwiają moją obecność na świecie. Drugą powieść też zaczęłam pisać 8 stycznia i później już się nie odważyłam zmienić […]

Otwarty umysł

„Miała otwarty umysł, ale jej rozwój emocjonalny pozostał na poziomie dziecka; ona, która w samolocie potrafiła nauczyć się na pamięć planu miasta, gdzie nigdy w życiu nie była, wypożyczyć na lotnisku samochód i dojechać bez wahania do hotelu albo w ciągu paru godzin przygotować dla mnie wykład z literatury, żebym mogła nim zabłysnąć na uniwersytecie, […]

Ślady Pauli

„Nie wiem, kim są ci nieznajomi, jaką rolę odegrali w życiu mojej córki ani jak głęboki ślad zostawiła Paula w ich duszach. W czasie tych ciągnących się jak wieczność dni agonii mogłam stwierdzić, że Paula szła przez świat wpisując się na trwałe w losy innych ludzi. W każdym miejscu, gdzie się znalazła, zostawiała przyjaciół i zakochanych […]

W namiocie

„Przez długie miesiące mieszkaliśmy w namiocie, i ty, Paulo, myślałaś, że w ogóle nie można żyć inaczej, a kiedy wchodziliśmy do jakiegoś budynku, pytałaś zdumiona, jak złożymy te ściany, żeby je można było załadować na samochód”. Isabel Allende, Paula, Warszawa 1998, s. 195.

Mocne zabawy kształtują charakter

„Było rzeczą niemożliwą nudzić się w tym domu pełnym książek i cudacznych krewniaków, z piwnicą, do której nie wolno było wchodzić, z kolejnymi miotami kociąt, topionych przez Margarę w balii z wodą, i z kuchennym radiem, które za plecami dziadka nadawało wrzaskliwe modne piosenki, informacje o potwornych zbrodniach i kiczowate powieści w odcinkach. Moi wujowie wynaleźli […]