„Nocą deszcz pada zimno”

„Wtedy padało jak w trzeciorzędzie. Rzeka wlokła wodę ciągle w tym samym rytmie, a ja stałem w tym ustawicznym deszczu i nie wiedziałem, czy mam zapukać wskazującym palcem, czy odejść. Liście szczebiotały w koronach lip, kilka lamp przedzierało się przez gąszcz, a w drzwiach, uchylonych do pokoju, ciało wymykało się z ubrania do snu lub miłości. […]

Introligator z Pragi

—”Czy tam jeszcze mieszka, tego nie wiem — odparł Szwejk — ale w 1908 roku mieszkał. Bardzo pięknie oprawiał książki, ale długo, bo najpierw musiał je przeczytać i oprawić zależnie od treści. Gdy dał czarny grzbiet, nikt już nie musiał czytać. Było wiadomo, że ta powieść bardzo źle się kończy. Życzy pan sobie jeszcze dokładniej? Żebym nie […]

Materia

„Z tej pierwszej lekcji wyniosłem niestety także wrażenie, że z panem Foltenem nie zrozumiemy się nigdy. Należał najwidoczniej do gatunku artystów, którzy uważają sztukę za jakiś sposób wyrażania i ukazania siebie samych, za środek, przy pomocy którego objawiają bez ograniczeń swe własne ja. Nigdy nie mogłem pogodzić się z tym poglądem. Nie mogę ukrywać, że […]

Michal Viewegh, „Aniołowie dnia powszedniego”

— Czy aniołowie mają ciała? — Nie. — A mają skrzydła? — Tak. — Gdzie? — Na plecach. Dawno temu ktoś mi wspomniał o takiej rozmowie. Teraz natknęłam się na książkę czeskiego pisarza, w której aniołowie zostali potraktowani podobnie. Są jak najbardziej ludzcy, gniotą się na tylnych siedzeniach samochodu, na misje dawno już nie zabierają […]