Joanna Sałyga, „Chustka”

cenię rzeczy proste. ludowe mądrości. i sztukę, wzornictwo użytkowe, architekturę, ubrania. naturalne surowce. nieskomplikowaną kuchnię, jednogarnkowe potrawy. wiejską przyrodę – maki, chabry, floksy, malwy, niezapominajki. kolory pierwsze. jasne sytuacje, klarowne przekazy, zwięzłe wypowiedzi. minimum formy, maksimum treści. wpis z 19 lutego 2011 roku chyba mam kryzys (może wieku średniego). (właściwie mam ten kryzys odkąd pamiętam). […]

Z „Jedwabiu”

↔ „To nie jest powieść. Ani nawet opowiadanie. To pewna historia. Zaczyna się od mężczyzny, który przemierza świat, a kończy jeziorem w wietrzny dzień. Mężczyzna nazywa się Hervé Joncour. Jak się nazywa jezioro, nie wiadomo. Można by powiedzieć, że jest to historia miłosna. Ale gdyby tylko o to chodziło, nie warto byłoby opowiadać. Są tu […]

„Nim słońce zgaśnie, zapomnijmy barw naszych oczu”

Miłość? — Ale pod warunkiem, że prześcigniemy CZAS, tego nieustępliwego zwierzchnika-biurokratę. Niech wszystko między mną a tobą zacznie się, skończy i całe bogactwo romantyki niech się wyczerpie, dziś jeszcze, dziś przed zachodem słońca. Aż do zobojętnienia, aż do zaoferowania sobie nawzajem przyjaźni, życzliwej pamięci — (jakby dmuchnięciem w twarz jedwabistego popiołu — — —) Nim słońce zgaśnie, […]

Cudze momenty bólu (kolekcja książkowa)

—”Naprawdę nie chcesz wiedzieć, co dalej działo się z ludźmi, o których pisałeś? Ja bałam się tych niezakończonych wątków, opowieści, których bohaterowie istnieli tylko na czas swojej historii, a potem ich porzucano. W moich wyobrażeniach trwali nadal, gromadzili się w jakimś miejscu dla porzuconych rozmówców, nabierając sił, mieli związek zawodowy i plan odwetu. Uważałam, że […]

Tęsknota?

Przeczytałam ostatnio trzy książki — „24 godziny z życia kobiety” Stefana Zweiga, „Marcowe fiołki” Sarah Jio i „Ból kamieni” Mileny Agus. I choć różnią się od siebie, brzmi w nich jakaś wspólna nuta. Poprowadźmy linie. „24 godziny z życia kobiety” — w skromnym pensjonacie na Riwierze wytworna Angielka opowiada o dobie bardzo odmiennej od całego […]

Maria Kuncewiczowa, „Tristan 1946”

Kobiety lubią zadawać pytania. A nuż cud się stanie i prawda okaże się nieprawdą? [s. 186] Prawda? W powieści psychologicznej pytania się piętrzą. I te wtopione w narrację, i te rodzące się w głowie czytającego. Pytania tworzą pajęczynę, która oplata źdźbło legendy. Śledziłam czerwoną nić legendy, jak od skrętu do skrętu dziwniała, czerniała, aż wreszcie […]

Clive Staples Lewis, „Smutek”

Gdybym miała trochę większe dłonie, mogłabym powiedzieć, że książka ta mieści się w dłoniach. A dłońmi otacza się coś cennego, ważnego. To rzecz o smutku, rozpaczy, wątpliwościach. O przenikliwości, wyostrzanej przez cierpienie, przenikliwości, która jednocześnie staje się swym przeciwieństwem, czyli głębokim błądzeniem, ciemnością. Bezwładem. A smutek nadal przypomina strach. A może raczej uczucie niepewności. Lub oczekiwania, […]

Lew Tołstoj, „Sonata Kreutzerowska”

Myślę, że w charakterystyce Lwa Tołstoja warto użyć przymiotnika bezkompromisowy. Niezależny. I chyba bardzo skupiony na sobie. Lew Tołstoj wzbudza(ł) emocje. Bo czy to nie dziwne, że syn hrabiego, student orientalistyki i prawa (studia rzucił po trzech latach, ale nie w tym rzecz), oficer artylerii spod Sewastopola, autor dzienników przesyconych opisami przygód miłosnych, człowiek, który ożenił się […]

Miłość i śmierć

„Miłość jako choroba, zmyślenie, wyznacza jednak kres życiu. Miłość objawia bowiem swoje piękno i piękno życia wyłącznie raz — w pierwszym akcie spełnienia, do którego wiodły męki i trudy niepewności. Aby przeżyć taki akt powtórnie, bohater musiałby narodzić się od nowa; aby zaś narodzić się powtórnie — musi umrzeć. Dlatego Konwicki kojarzy akt inicjacji — […]

Erich Maria Remarque, „Noc w Lizbonie”

Dlaczego ludzie opowiadają historie ze swojego życia? Szukają potwierdzenia? Chcą, by inni ich zrozumieli, czy sami w trakcie mówienia pragną coś zrozumieć? Podczas czytania „Nocy w Lizbonie” pomyślałam sobie nagle, że autor na pewno był emigrantem, inaczej nie potrafiłby tak pisać o wykorzenieniu, ucieczce i czujności, której naucza strach. Sprawdziłam — po dojściu Hitlera do władzy […]

„Pan uroczo całuje”

„Pan leży, wchodzę, siadam z brzegu, podnoszę do ust rękę, wtulam się, podziwiam, kocham. Za oknem — wielkie życie, obce, nic nas nie obchodzi, wszystko jest takie proste: Pan, ja. I cała noc przed nami. Opowiadam Panu jakieś nonsensy — śmiejemy się — nic miłosnego! — noc jest nasza, robimy, co chcemy. Ale noc jest […]