Z „Jedwabiu”

↔ „To nie jest powieść. Ani nawet opowiadanie. To pewna historia. Zaczyna się od mężczyzny, który przemierza świat, a kończy jeziorem w wietrzny dzień. Mężczyzna nazywa się Hervé Joncour. Jak się nazywa jezioro, nie wiadomo. Można by powiedzieć, że jest to historia miłosna. Ale gdyby tylko o to chodziło, nie warto byłoby opowiadać. Są tu […]

Melodia

„Rozległa się najsłodsza i najsmutniejsza melodia, jaką dane mi było słyszeć. Zrazu trochę chropawa, nierówna, potem bogatsza, pewniejsza, muzyka rodziła się, nasilała […]. Grając, matka Rudiego nabierała ciała. Rozpoznawałem teraz w kobiecie, którą widziałem, tę, którą opisywał mi Rudi. Kiedy skończyła grać, zwróciła się do syna. — Chopin — powiedziała cicho. — Nie przeżył tego, co […]

Gość w dom

Po raz pierwszy natknęłam się na „Osobliwego gościa” w „Tygodniku Powszechnym”. Zamieszczono tam obszerny artykuł o jego twórcy, Edwardzie Goreyu. I o książce z wybranymi utworami, która ukazała się w Polsce. Kiedy ostatnio byłam w bibliotece i czekałam na zamówione książki, podeszłam do podręcznego regału, by sobie popatrzyć na tytuły. Patrzyłam, patrzyłam i nagle łypnął na […]

Wyznanie muzyczne

Był czas, kiedy słuchałam Comy nieustannie. Dniami, nocami. Z dziecięcym uporem byłam gotowa twierdzić, że tak już będzie zawsze. A potem przestałam słuchać. W marcu tego roku Piotr Rogucki wydał album „Loki — wizja dźwięku”. Kupiłam go sobie i odłożyłam do szuflady. Nic się we mnie nie rwało, by włączyć muzykę. Może czekałam na lepsze […]