„Nocą deszcz pada zimno”

„Wtedy padało jak w trzeciorzędzie. Rzeka wlokła wodę ciągle w tym samym rytmie, a ja stałem w tym ustawicznym deszczu i nie wiedziałem, czy mam zapukać wskazującym palcem, czy odejść. Liście szczebiotały w koronach lip, kilka lamp przedzierało się przez gąszcz, a w drzwiach, uchylonych do pokoju, ciało wymykało się z ubrania do snu lub miłości. […]

Pogasły już świece

Istnieje zmęczenie tak głębokie, że w pewnym momencie przestaje być czystym zmęczeniem. Zanieczyszcza je zastygłe, duszne powietrze, które otacza skronie jak przed burzą. O skórę ociera się szorstka bezsenność. Z tyłu głowy cichy, pulsujący ucisk. Człowiek zamyka oczy, spada, spada i nie może spaść, musi trwać w napięciu, w zawieszeniu. Jak to jest możliwe? Na […]

„Usta mam czerwone jak krew”

Gdyby błąkał się tu jakiś baśniopisarz i nie miał pomysłu na nowy utwór, to ja mu go podsunę: niech napisze o pięknej, tajemniczej dziewczynie, która ma oczy ciemniejsze niż noc i usta bardziej czerwone niż jarzębina. Wymyka się ona na pola i pochyla, by całować maki. To dziwne, ale po każdym pocałunku kolor jej ust […]

Erich Maria Remarque, „Noc w Lizbonie”

Dlaczego ludzie opowiadają historie ze swojego życia? Szukają potwierdzenia? Chcą, by inni ich zrozumieli, czy sami w trakcie mówienia pragną coś zrozumieć? Podczas czytania „Nocy w Lizbonie” pomyślałam sobie nagle, że autor na pewno był emigrantem, inaczej nie potrafiłby tak pisać o wykorzenieniu, ucieczce i czujności, której naucza strach. Sprawdziłam — po dojściu Hitlera do władzy […]

„Pan uroczo całuje”

„Pan leży, wchodzę, siadam z brzegu, podnoszę do ust rękę, wtulam się, podziwiam, kocham. Za oknem — wielkie życie, obce, nic nas nie obchodzi, wszystko jest takie proste: Pan, ja. I cała noc przed nami. Opowiadam Panu jakieś nonsensy — śmiejemy się — nic miłosnego! — noc jest nasza, robimy, co chcemy. Ale noc jest […]