Spokój i pustka

Wpatrywałam się w tablicę z informacjami o odjazdach pociągów. Przeskakujące klapki zawiadamiały o opóźnieniach. Zauważyłam, że przedostatnia z pliku (na ostatniej umieszczono napis, którego nie umiałam odczytać) obwieszczała spóźnienie trzystuminutowe. Ciekawe, czy ktokolwiek czeka pięć godzin… W której sekundzie trafia człowieka szlag? A potem jechałam sama w przedziale. Za oknami było ciemno. Czasem tylko światło […]