Pożytki z uważnej lektury płynące

„No dobrze. Przeróbmy go na Zolę. «Realizm cofnął sztukę do jej wiekuistego źródła: do obserwowania i wyjaśnienia natury; ale uciekając ze świątyni magów i kuglarzy tak się rozmachał, że — jedną nogą wpadł do chlewa» — pisał Prus (1885). Musiał planować już Lalkę — i przy Lalce pozostaniemy. I czy wzdragał się przed chwytami Zoli? Może się […]

Zwierciadło na wysypisku

„Martin się krępuje. Marszczy brwi. Spuszcza głowę, pociera czoło, nie wie, gdzie się podziać, nerwowo się rozgląda. Nagle przychodzi mu do głowy zbawienna myśl: — Panie Balla! Już pan dokończył książkę? — Jaką? — No, książkę. — Dokończyłem. Starszy pan natychmiast zapomniał o kwestii łóżka i manekina czy ewentualnie trupa, cieszy się, że ktoś przejawił […]