Paradoks czasu, czas paradoksu

Blok reklamowy na Polsacie ciągnie się niczym nić babiego lata. Wystarczy położyć się w pozycji znanej z obrazu pana Chełmońskiego, stopę przybrudzoną pyłem dnia powszedniego wyciągnąć przed siebie i zacząć myśleć o czymś innym. Ja tak uczyniłam, aczkolwiek zapowiedź filmu „Pojutrze” wyrwała mnie z zawieszenia. Głos zza ekranu z atencją należną megahitom wszelakim informował entuzjastycznie: […]