Balansując

Ja, człowiek z wolą (niezupełnie wolną). Ja, uspokojona maksymą: co ma być, to będzie. Zachodzi tu sprzeczność nie do przezwyciężenia. Są dwa rodzaje ludzi. Ci, którzy żyją, grają i umierają. I tacy, których jedynym zajęciem jest utrzymywanie równowagi na krawędzi życia. Maxence Fermine, Płatek śniegu, przeł. E. Konarowska, Warszawa 2007, s. 101. Reklamy

Lekcja matematyki według Smilli Jaspersen

↔ — „Wiesz, na czym opiera się matematyka? — mówię. — Matematyka opiera się na liczbach. Gdyby ktoś mnie zapytał, co mnie naprawdę uszczęśliwia, odpowiedziałabym: liczby. Śnieg, lód i liczby. A wiesz dlaczego? Dziadkiem do orzechów rozgniata szczypce i wyciąga mięso zagiętą pincetą. — Bo system liczbowy jest podobny do ludzkiego życia. Na początku mamy […]