Günter Grass, „Blaszany bębenek”

Istnieje taka fraza: korespondencja sztuk. Oznacza ona i występowanie elementów różnych sztuk w jednym dziele, i ich wzajemne oddziaływanie, i — co zagadkowe — przekładalność utworów z jednego języka sztuki na drugi. Pytanie: czy można przełożyć muzykę na powieść? Czy można słowami wybębnić życie? Istniała taka grupa: Grupa 47. Pisarze zachodnioniemieccy, austriaccy i szwajcarscy dokonywali […]

Szczęście

„Dokonał olbrzymiej pracy gromadząc wręcz gigantyczny zbiór przeróżnych definicji szczęścia. Były tam najprostsze definicje negatywne (Pieniądze nie dają szczęścia), najprostsze pozytywne (Najwyższe zadowolenie, całkowity dostatek, sukces, powodzenie), definicje kazuistyczne (Szczęście jest to brak nieszczęścia) oraz paradoksalne (Najszczęśliwsi są głupcy, błazny, debile i abnegaci, albowiem nie doznają wyrzutów sumienia, nie boją się upiorów ani innych duchów, nie […]

Bernhard Schlink, „Lektor”

„Lektor”. Wczoraj książka, dzisiaj film. Nie będę pisać o autorze, fabule, kontekstach. Będę pisać o pytaniach. Wyciągnę pojedyncze nitki ze splotu, bo dzieło trzyma mnie jeszcze w uścisku. Mocno. Związek mężczyzny i kobiety. Czy fascynacja pociąga za sobą odpowiedzialność? Zobowiązuje do czegoś? Na jak długo? Jaką rolę odgrywają we wszystkim wrażenia, odruchy, krótkie spięcia? Pragnienia, […]

Lubię utrwalać szczęście ludzi…

Nie podsłuchiwałam. Siedziałam w kawiarni, patrzyłam w przestrzeń i bezwiednie rejestrowałam słowa, które unosiły się nad pobliskim stolikiem. Fotograf rozmawiał z parą, której ślub, jak mniemam, miał uwiecznić na zdjęciach. Najpierw roztrząsał sprawy organizacyjne, potem rzekł o sobie: — Lubię utrwalać szczęście ludzi… Pięknie powiedziane. Niech szczęście trwa, dopóki nie wyblakną fotografie!