Fotoruletka

„Dla mnie Wenecja nie była li tylko piękna; była piękna wszędzie. Kiedyś postanowiłem przeprowadzić pewien eksperyment i wymyśliłem grę zwaną fotoruletką — polegała na tym, że podczas spaceru po mieście robiłem zdjęcia w chwili, gdy zabrzmiał dźwięk dzwonu, albo za każdym razem, gdy zobaczyłem psa lub kota, żeby się przekonać, jak często, stojąc w dowolnym […]

Wenecja (wspomnienia kolorowe)

O poranku światło to napiera na nasze szyby, podważa nam powieki, jakby otwierało muszle, i kiedy już tego dokona, ciągnie nas ze sobą na dwór: biegnie, trącając długimi promieniami – jak rozpędzony uczniak, przejeżdżający patykiem po żelaznych ogrodzeniach parku czy ogrodu – struny arkad, kolumnad, kominów z czerwonej cegły, świętych i lwów. „Odmaluj to! Odmaluj!” […]