Fotoruletka

„Dla mnie Wenecja nie była li tylko piękna; była piękna wszędzie. Kiedyś postanowiłem przeprowadzić pewien eksperyment i wymyśliłem grę zwaną fotoruletką — polegała na tym, że podczas spaceru po mieście robiłem zdjęcia w chwili, gdy zabrzmiał dźwięk dzwonu, albo za każdym razem, gdy zobaczyłem psa lub kota, żeby się przekonać, jak często, stojąc w dowolnym […]

Nad Adriatykiem (zapatrzenia)

Patrzę. To moje ulubione zdjęcie morza (↑). Zrobione wtedy, kiedy zachodzące słońce złociło brzegi, mieniło się w wodzie. Patrzę. Po pomoście, na którym siedzę, przebiega chłopczyk. Po chwili biegnie z powrotem, podciągając rękami oprószonymi piaskiem nie mniej oprószone piaskiem spodenki. Zostawia na moim ręczniku mały ślad stopy, mały piaskowy odcisk. Chłopczyk zatrzymuje się na końcu pomostu. […]

Włoska podróż

Na początku maja byłam we Włoszech. Przywiozłam stamtąd parę pocztówek, muszli, myśli, fotografii i widoków uniesionych pod powiekami. Po powrocie chciałam utworzyć na blogu mały włoski cykl, ale ochota rozmyła się w codzienności. Jutro maj się skończy, a ja postanowiłam dziś zreanimować włoski pomysł. Może — myślę teraz o książce Dostojewskiego „Zimowe notatki o wrażeniach […]

Prowadzić

↔ „Ania zabrała mnie do Dragonei. Z zachwytem patrzę, jak auto poddaje się ruchom kierownicy. Czy potrafię tak prowadzić? Ania jest chirurgiem, ręce ma drobne, delikatne. Piękne”. Adam Szczuciński, Włoskie miniatury, Warszawa 2013, s. 54 (wersja elektroniczna).

Kunszt tłumaczki

„Zabawnie było z Ludką. Kiedy jeszcze nie mówiłem po włosku, tłumaczyła moje wywiady i tak już, inteligentna bestia, wiedziała, co powiem, że odpowiadała dziennikarzowi za mnie. Miałem wygodę. Siedzimy sobie na Piazza Signoria, popijam campari i tokuję: «O, jaka superdziewczyna na tej motorynce, ale nogi, nieprawdopodobnie sexy na tym motorku». A Ludka: «Sytuacja teatru w Polsce po […]