Czy zło jest atrakcyjne?

Sądy o świecie w znacznej mierze opierają się na uogólnieniu. Zastanawiam się, gdzie przebiega granica między uogólnieniem a uproszczeniem. Jeśli powiem, że świat jest zły, to będzie to usprawiedliwione wzniesienie się na pewien poziom abstrakcji (oparte na analizie sytuacji) czy — wręcz przeciwnie — niepotrzebne redukowanie złożonego obrazu do jednej dominującej rysy? Czy gdzieś poza sferą emocji […]