Pogasły już świece

Istnieje zmęczenie tak głębokie, że w pewnym momencie przestaje być czystym zmęczeniem. Zanieczyszcza je zastygłe, duszne powietrze, które otacza skronie jak przed burzą. O skórę ociera się szorstka bezsenność. Z tyłu głowy cichy, pulsujący ucisk. Człowiek zamyka oczy, spada, spada i nie może spaść, musi trwać w napięciu, w zawieszeniu. Jak to jest możliwe? Na […]